- czyli mój pamiętnik ;)diary |
||||||||||
Mój profil |
||||||||||
menu |
księga gości |
|||||||||
6. HISTORIA PUŚKA ;)
Powyżej przedstawiam wam zdjęcie "moje" i Puśka ;D. Młody zakrył mi twarz, ale co tam xD. Ok, to teraz napiszę, jak to się stało, że Puśko trafił do naszego mieszkania ;). ___________________________ Miałam wtedy 6 lat. Uwielbiałam chodzić do mojej babci na działkę, jak i również do jej "działkowych sąsiadów" takich jak na przykład pani Gienia. Jest to bardzo uprzejma staruszka, na której działce biegało mnóstwo kotków. Przychodziłam tam głównie, żeby pobawić się z niektórymi. Od dziecka byłam wielką kociarą ;D. Pewnego dnia do pani Gieni ktoś podrzucił małego kotka. Był to właśnie Pusiek. Był bardzo malutki, od razu stał się oczkiem w głowie pani Gieni i jej syna, który zakazał jej go oddawać komukolwiek. Po prostu miał mieszkać tu, na działce, wśród innych kotków. Szybko się zadomowił. Był bardzo dziki, dlatego też gdy pierwszy raz udało mi się go "schwytać" (wiem, że strasznie to brzmi xD), od razu ujął mnie swoją słodkością, gdyż po dłuższej chwili przyzwyczaił się do mnie ;). Postanowiłam go za wszelką cenę dostać. Poszłam do pani Gieni, przed którą DOSŁOWNIE zaczęłam klęczeć i płakać (ależ ja byłam przekonywująca xD). Próbowałam ją wziąć na litość. W kółko powtarzałam, że "pani ma mnóstwo kotów tutaj, nic się nie stanie jeśli go dostanę! Będzie przynajmniej mieć dom, proszę!". Teraz o tym myśląc, na jej miejscu wkurzyłabym się na takiego rozbeczanego bachora xD. No ale cóż, działałam w słusznej sprawie ;). Pani z cierpliwością próbowała się sprzeciwiać, ale w końcu ustąpiła, oczywiście odesłała mnie do mamy by ją spytać, czy zgadza się na kotka. Założę się, że odesłała mnie z myślą, że mama się nie zgodzi. Gdy przyszłam na jej działkę z mamą, ona też od razu zakochała się w tym cudownym kociątku o czarnej sierści, w białych "skarpetkach" i "krawacie". Wtedy pani Gienia znów zaczęła przekonywać, że nie wie, czy to byłoby dla niego dobre, a w dodatku, że sama ona wraz z synem się do niego przyzwyczaiła. Dodała również, że syn pewnie by ją zabił, jakby się dowiedział o tym, co się stało. Kiedy jednak dalej płakałam, a mama sama się wkręciła, poprosiła panią Gienię "no niech pani się zgodzi, proszę", dzięki jej namowie ostatecznie się zgodziła. Nigdy wcześniej się tak nie cieszyłam. Czułam się dumna głównie z tego, że zapewnimy kotu dobre życie, które, jak później napiszę, mogłoby stanąć pod znakiem zapytania. Umówiłyśmy się, że nigdy nie piśniemy jej synowi ani słówka o losach kotka, tylko wymyślimy historię, że Pusiek po prostu zaginął i nikt nie wie gdzie się podziewa (już po kilku dniach syn pani Gieni zorientował się, że kotka nie ma i się martwił, ale jeszcze później matka mu powiedziała prawdę, przez co bardzo się wkurzył xD). Wzięliśmy kotka do domu i zaraz później tata biegł po kuwetę, żwirek i jedzenie xD. Kiedy już wszystko obwąchał, co zajęło mu kilka dni, szybko zadomowił się i zaczął spać w łóżku ;). Czasem też jeszcze na dywanie, ale teraz, kiedy go już nie ma, pozostają mu wyłącznie łóżka i lodówka xD. Nie wiem kiedy dokładnie, ale kilka lat temu, bodajże jak Pusiek miał już jakieś 5 lat (teraz ma już 9) kazano usunąć wszystkie działki. Dziadkowie przenieśli się przed dom i tutaj posiadają swoją działkę, w ślady za nimi poszli inni sąsiedzi. Teraz miejsca, w których były tamte działki, są zarośnięte i wieje tam pustkami. Wiele kotów zostało bez jedzenia, bo kto je tam odnajdzie i nakarmi? Teraz jedynie można zobaczyć sarny. Teraz nie wiadomo, gdzie te koty, zdane już wyłącznie na siebie żyją. Na szczęście mają dużo mysz w zanadrzu ;). Jakby były gdzieś w określonym miejscu, na pewno wiele ludzi (w tym ja) by im pomogło. Ciekawa jestem, ile z tamtych kotów przeżyło, a ile z nich zostało pożartych przez lisy... Dobrze, że wyratowaliśmy Puśka, teraz na pewno by już nie żył, chyba żaden kot tu by nie przeżył w takim miejscu 9 lat. Na 100% dopadła by go choroba, bądź jakiś głodny lis... ____________________________________________________ Ps. Zmieniłam szablon xD. Chyba lepiej się czyta, gdy jest bardziej szerszy xD? ;>. Niedługo wrzucę parę fot Puśka ;D. Napiszę też o Czarku i innych zwierzakach, również o pewnej "przerażającej" historii jakiej doświadczył Pusiek ;>. Zapewniam, że wszystko co tutaj piszę, jest zgodne z prawdą, nie mam zamiaru nic wymyślać! Więc bądźcie na bieżąco ;D. Głosuj (0)
|
||||||||||