- czyli mój pamiętnik ;)diary |
|||||||
Mój profil |
|||||||
menu |
księga gości |
||||||
46. OSWAJANIE SZCZURA - CZĘŚĆ 4 + JEGO ZDJĘCIA.
Na wieczór stał się bardzo towarzyski i często stawał na łapkach, przyglądając się bacznie otoczeniu, a wtedy go leciutko głaskałam po główce, ale z uwagą, bo nie chcę być dziabnięta. Widzę jednak, że moja dłoń strasznie go ciekawi, bo ją dość często węszy, ale mimo to boję się ją do niego bardziej przybliżyć, co groziłoby ugryzieniem. Wolę podchodzić do niego stopniowo. Szkoda, że trzeba go oswajać, bo z wielką chęcią wzięłabym go na ręce i wyściskała <3. No, ale może nam się uda? Wkrótce zamierzamy kupić tą klatkę. Składamy się na nią z moim chłopakiem po połowie. Fajna, prawda? Mam zamiar w niej usunąć ostatnie piętro, by dać linę do wspinaczki, a także hamak, no i pewnie coś jeszcze :). Co o niej sądzicie? Aha i do końca miesiąca mamy zamiar zrobić z moim chłopakiem przemeblowanie jego pokoju, o czym od niedawna bardzo marzę. Tak, to jest właśnie mój pomysł. Bodajże odbędzie się to między 29-31 sierpnia, wtedy, gdy jego mama będzie miała popołudnie. Ale będzie niespodzianka, hehe. Poniżej zamieszczam zdjęcia Jumpera. Na pierwszym widać, że ma czerwony nosek, gdyż go sobie zadrapał, na drugim pije jogurt, na trzecim zerka na mnie, zaś na ostatnim widoczna jest ta "naszej roboty" rolka, owinięta w materiał, a w niej on. Głosuj (0)
|
|||||||